Pewnego razu szłam przez park , wracałam do domu , pisałam SMS . Nagle wpadł na mnie jakis koleś . Nie zauważyłam nawet ze z kieszeni wypadł mi nowy telefon , ktory dostałam od dziadków na dzien dziecka . Nie byl to taki sobie telefon tylko I phone 4s . Powiedziałam chłopakowi żeby następnym razem uwazał i poszłam dalej . W pewnym momencie siegalam po telefon do kieszeni bo chciałam wyciągnac telefon i zadzwonic do przyjaciółki . Niegdzie go nie nie ma , ani w kieszeni , ani w torbie . Przeszukałam cały park i nic ! Usiadłam na ławce i zaczełam płakac . Obok przechodził własnie przystojny blondyn z zakupami . Gdy mnie zobaczył szybko do mnie podbiegł i powiedział :
Chłopak - Blaga nie płacz ... - powiedział ze swieczkami w oczach - co sie stało ??
Otarłam łzy z twarzy i odpowiedziałam :
- Nic takiego ... Naprawdę... nie zakrzataj sobie tym głowy ...- znowu łzy popłynęły mi po policzkach
Chłopak - Ale ja chciałbym Ci naprawdę pomóc ... Ymmm jestem Niall .
- Ja jestem Margaret ...
Niall (N)- No to powiesz mi co sie stało ??/
- No ok ..
N - a wiec
- Taki koleś na mnie wpadł i ...
N- Cos ci zrobił ?!?!?
- Nie ... tylko potem juz nie miałam swojego telefonu ...
N- Myslisz ze mogł Cie okrasc ??
- Nie , raczej nie ...
-A szukałas juz ??
- Tak przeszukałam juz cała torbe i cały park .
N- A to był jakis wartosciowy telefon ??- zaptał przezuwajac ciasteczko OREO .
- Własnie w tym problem ze tak .
N - Poszukamy go jeszcze , spokojnie - powiedział przytulajac mnie - To w takim razie jakiego telefonu szukamy ??
-I phon 4s
N- oojjjjj
- nooo...
Niall wziął mnie za rękę , a w drugą zakupy . Szukaliśmy 2 i pół godziny , nagle blondas krzyknął :
N- Patrz tam jest !!
- SKad on sie wział w tej rzeczce ?!?!?!
N- Nie wiem trzymaj ! - Dał mi zakupy w ręce
-Co ty chcesz zrobic ?!?!?!
N- Ide po niego :)
- Co??
N- Woda przezroczysta , kapieli nigdy za duzo :D
- Co ?!?!?!?
Tymczasem Niall wszedł w spodniach do rzezki Wszedł az do gaci i wyciągnąl mój telefon . Szybko wyszedł z wody i dał mi go do ręki .
N- jeszcze działa !! :D :D :D
Rzuciłam mu sie w ramiona ze smiechcem
- hahaha ! Moge ci sie jakos odwdzieczyc ??!
N- Musisz mi dac wielkiego całusa i isc ze mna na randke .
- Ok !
Próbowałam mu dac blondaowi całusa w policzek kiedy on nagle krzyknał :
- Ale w usta !
- hahahha hahahhah OK , to za te spodnie , ale pp przyjacielsku pamietaj ahahahah
N- Ok !
Pocałowałam go , nie był to namietnty pocałunek lecz jego usta były wspaniałe , delikatene i takie wrazliwe .
N- mmmmmmm ... słodko !!!
- cichoo ! hahahhahaha To było po przyjacielsku PAMIETAJ !
N- yhymm ! No to teraz mozesz podac mi swoj numer telefonu ?? -
powiedział z wielkim usmiechem
- tak :) hahaah -
Podałam mu numer i rozeszlismy sie w sowja strone machajac do siebie i smiejac sie ze spodni przystojenego chłopca ... Wiedzialam ze to nie bedzie jedno spotkanie ...
*** No to mamy 1 rozdziała nareszcieee !!! Podoba sie ?? piszcie w komentarzach ;) ***

PODOBA ♥ Dawaj następny ! ;)
OdpowiedzUsuń